Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duuużo czekolady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duuużo czekolady. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 grudnia 2008
diabelski tort czekoladowy
Uwielbiam ciasta mocno czekoladowe. Takie, których zjedzenie daje mi tyle przyjemności co kostka czekolady. To jedno z takich własnie. Idealne, nie za słodkie, delikatne, 4warstwowe. Tylko ten kawałek, który widać na zdjęciu uratowałam na 2i dzień po rozkrojeniu.
niedziela, 26 października 2008
własna czekolada

To jest dopiero przyjemność zrobić własną czekoladę. Zamiast kupować w sklepie tabliczkę, przyrządzić własną. I możemy do niej wrzucić takie bakalie, jakie chcemy. Orzechy, rodzynki, suszoną żurawinę. Co kto lubi :) A przyjemność poźniej łamania własnej tabliczki jest naprawdę wielka. Polecam każdemu czokomaniakowi :)
kostka masła
1/4 kg mleka w proszku
1 1/4 szklanki cukru (wg uznania, ja lubię mniej słodkie wiec daję 1)
3 czubate łyżki kakao
orzechy w dowolnej ilości (lub inne)
niecałe 1/2 szklanki mleka
Masło, cukier i mleko podgrzać mieszając. Dodać kakao i mieszając gotować 10 minut.. Odstawić, odczekać kilka minut , dodawać mleko w proszku, jednocześnie ucierać, tak aby nie było grudek. Dokładnie wymieszać. Ułożyć formie lub na blasze (można delikatnie wysmarować wcześniej oliwą, ja osobiście wkładam mase do keksówki wyścielonej folią aluminiową). Odstawić na kilka godzin do całkowitego wystygnięcia, a potem na kilka godzin do lodówki.
Można też dodać jakiś aromat do masy lub rum.
kostka masła
1/4 kg mleka w proszku
1 1/4 szklanki cukru (wg uznania, ja lubię mniej słodkie wiec daję 1)
3 czubate łyżki kakao
orzechy w dowolnej ilości (lub inne)
niecałe 1/2 szklanki mleka
Masło, cukier i mleko podgrzać mieszając. Dodać kakao i mieszając gotować 10 minut.. Odstawić, odczekać kilka minut , dodawać mleko w proszku, jednocześnie ucierać, tak aby nie było grudek. Dokładnie wymieszać. Ułożyć formie lub na blasze (można delikatnie wysmarować wcześniej oliwą, ja osobiście wkładam mase do keksówki wyścielonej folią aluminiową). Odstawić na kilka godzin do całkowitego wystygnięcia, a potem na kilka godzin do lodówki.
Można też dodać jakiś aromat do masy lub rum.
piątek, 17 października 2008
irlandzkie pralinki
Niewielkie czekoladowe kuleczki.
Obsypane kakao lub cukrem pudrem.
Przynoszą na myśl Święta Bożego Narodzenia.
Zapakowane w eleganckie pudełeczko sa pysznym prezentem.
Przede wszystkim bez okazji.
Ja tak robię i za każdym razem sprawiają radość.
Uwielbiam.

Obsypane kakao lub cukrem pudrem.
Przynoszą na myśl Święta Bożego Narodzenia.
Zapakowane w eleganckie pudełeczko sa pysznym prezentem.
Przede wszystkim bez okazji.
Ja tak robię i za każdym razem sprawiają radość.
Uwielbiam.

6-8 dag biszkoptu (może być gotowy spód biszkoptowy)
8 dag masła
10 dag gorzkiej czekolady
3 łyżki kakao
3 łyżki likieru Baileys (kiedy nie mam dodaję inny kawowy)
2 dag mielonych migdałów
2-3 łyżki cukru pudru
Pokrusz biszkopt, wymieszaj z wiórkami masła i drobno startą czekoladę, dodaj łyżkę kakao, likier i migdały. Wyrób mikserem, lekko zagnieć, wstaw do lodówki.
Z masy ulep ok. 40 kulek (średnica ok. 2 cm), połowę z nich obtocz w cukrze pudrze, pozostałe w kakao.
8 dag masła
10 dag gorzkiej czekolady
3 łyżki kakao
3 łyżki likieru Baileys (kiedy nie mam dodaję inny kawowy)
2 dag mielonych migdałów
2-3 łyżki cukru pudru
Pokrusz biszkopt, wymieszaj z wiórkami masła i drobno startą czekoladę, dodaj łyżkę kakao, likier i migdały. Wyrób mikserem, lekko zagnieć, wstaw do lodówki.
Z masy ulep ok. 40 kulek (średnica ok. 2 cm), połowę z nich obtocz w cukrze pudrze, pozostałe w kakao.
Subskrybuj:
Posty (Atom)